Jaka sztuka walki jest najskuteczniejsza?

 

Jak zapewne każdy instruktor samoobrony często spotykam się z pytaniem, jaka sztuka walki jest najskuteczniejsza w samoobronie. Niektórzy zadają to pytanie, bo chcą się czegoś nauczyć i nie wiedzą, co wybrać, inni z czystej ciekawości, a jeszcze inni chcą sprawdzić wiedzę instruktora, bo coś tam wcześniej usłyszeli albo zobaczyli i chcą sprawdzić, czy instruktor równie dobrze się na tym zna. I w żadnym z tych przypadków zadanie tego pytanie mnie specjalnie nie dziwi. Za to udzielenie jednoznacznej odpowiedzi już tak.

 

Predyspozycje

Każdy ma inne predyspozycje i inne cechy motoryczne, więc do innych rzeczy jest stworzony. Jedna osoba jest szybka, druga silna, trzecia osoba jest ciężka, a czwarta ma ponadprzeciętną wydolność. Jeśli np ważę 150 kg, to umiejętność kopania na głowę z wyskoku nie jest mi w samoobronie konieczna, a i także trudna do zdobycia. Wobec powyższego sporty kopane, jak taekwondo, czy karate mogą być nie dla mnie (piszę tu wyłącznie o samoobronie). Kobieta ważąca 50 kg może mieć ciężko z obronieniem się przed atakiem mężczyzny o wadze 100 kg stosując techniki zapaśnicze. Zapasy nie są więc najlepszym dla niej sportem do nauki samoobrony. Poważnie zastanawiając się nad wyborem sztuki walki do samoobrony należy więc uwzględnić indywidualne predyspozycje danej osoby.

 

Cel

W ogólnym pojęciu samoobrony i jej potocznym znaczeniu mieszczą się także techniki interwencji, stosowane przez mundurowych. Od typowych technik samoobrony różnią się tym, że:

  1. Interwencja zazwyczaj nie polega na odparciu ataku na siebie, tylko na odparciu ataku na inną osobę lub niszczenie mienia.
  2. Zadaniem mundurowego jest nie tylko odeprzeć atak, ale także ująć napastnika.
  3. Mundurowy zazwyczaj ma środki przymusu, które mogą mu pomóc, a których zwykle nie ma cywil.
  4. Mundurowy ma szczególny obowiązek podczas interwencji stosować techniki wyrządzające jak najmniejszą krzywdę.

W takim przypadku sama się nasuwa podpowiedź, że optymalne będzie ju jutsu, judo, czy też aikido, jako sztuki walki tzw pacyfistyczne, czyli wykorzystujące techniki miękkie. Jest jednak pewien problem. Otóż miękkie techniki walki, jak dźwignie, rzuty, czy duszenia są owszem skuteczne, ale w walce wyłącznie z jednym przeciwnikiem i to optymalnie o porównywalnych warunkach fizycznych. Niestety nie zawsze mamy ten komfort, że zaatakuje nas jeden napastnik o porównywalnych warunkach. Śmiem twierdzić wręcz, że zdarza się to rzadko. Przeciwko więcej niż jednemu bez kopnięć i uderzeń nie powalczymy. Z kolei bez dźwigni i blokad możemy mieć problem z założeniem kajdanek.

 

Posiadane umiejętności i wyrobione nawyki

Jeśli ktoś pół życia walczył w parterze, to uczenie go kopania z wyskoku trochę się mija z celem. W przypadku zagrożenia taki człowiek i tak sprowadzi napastnika na ziemię, a zdobywanie kolejnych umiejętności chociaż w ogóle jak najbardziej wskazane, to jednak w takim przypadku raczej będzie trudne i nie do końca związane z rozwijaniem umiejętności samoobrony. W samoobronie taka osoba będzie dążyć do wykorzystania tego, co umie najlepiej.

 

A jeśli przeciwnik też coś umie?

Co do zasady napastnik, który zaatakuje kogoś na tzw ulicy, to nie jest żaden zawodnik. Człowiek, który ciężką pracą, konsekwencją i dyscypliną osiągnął jakiś poziom zaawansowania w sportach walki, raczej nie będzie zaczepiał ludzi i atakował ich. Z drugiej jednak strony trzeba zauważyć, że ten napastnik jeśli decyduje się na to, aby kogoś zaatakować, to musi mieć jakąś przewagę (a przynajmniej tak mu się wydaje). Czy to fizyczną, czy liczebną, czy też musi być pewny swoich umiejętności walki. Gdyby zdobycie umiejętności walki gwarantowało pokonanie każdego przeciwnika, wówczas nie byłoby sportów walki, w których aby ktoś mógł wygrać, ktoś musi przegrać. I dokładnie tak jest w życiu. Nie pokonamy napastnika czymś, w czym on okaże się lepszy. Wówczas trzeba na niego znaleźć inny sposób.

 

Którą sztukę walki wybrać?

Każda sztuka walki pierwotnie była sztuką samoobrony i do tego właśnie służyła. Nie mam tutaj na myśli sportów walki, które powstały  na bazie sztuk walki, ale od początku służyły do rywalizacji sportowej, tutaj piszę o sztukach walki. Powstawały one w różnych okolicznościach, w różnych warunkach historycznych, politycznych i geograficznych i służyły do eliminacji różnych zagrożeń. I na bazie właśnie tych okoliczności się rozwijały i były doskonalone. Żadna z nich nie jest więc ani lepsza ani gorsza, ani też mniej lub bardziej skuteczna. Tylko każda może być dla kogoś innego przeznaczona i służyć do pokonania innego zagrożenia. Piękna jest ich różnorodność, a skuteczność każdej z nich zależy w istocie od poziomu zaawansowania i umiejętności zawodnika. Toteż na pytanie o to, którą sztukę walki wybrać aby nauczyć się bronić, odpowiedź może być tylko jedna. Taką, w której najlepiej się czujesz.

Dodaj komentarz